Jubileusz, który zatrzymuje czas
Niektóre rocznice mają szczególną moc. Tak było przed kilkoma dniami, gdy pan Benon Pietrowski świętował sto lat życia – wieku naznaczonego doświadczeniami, które dziś są bezcennym świadectwem minionego stulecia. To nie tylko prywatne święto rodziny, ale także ważny moment dla całej gminy Kiszkowo.
Gratulacje od władz i wyjątkowy list
Z okazji jubileuszu dostojnego jubilata odwiedzili przedstawiciele samorządu i instytucji gminnych. Wśród gości znaleźli się m.in. wójt gminy Kiszkowo Radosław Występski, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego, kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej, sołtys Ujazdu oraz radna reprezentująca miejscowość. Goście przekazali list gratulacyjny, kwiaty i upominki, a szczególnym symbolem uznania był list od prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska, podkreślający wagę tego niezwykłego jubileuszu.
Życie wpisane w historię XX wieku
Benon Pietrowski urodził się w 1925 roku w Ujeździe jako syn Konstancji i Jana. Dorastał w licznej rodzinie – miał cztery siostry, a jedna z nich wciąż zadziwia długowiecznością, świętując już 101. urodziny. Edukację rozpoczął w szkole podstawowej w Węgorzewie, a jego młodość przypadła na dramatyczny okres II wojny światowej.
Wojenne lata oznaczały dla niego przymusową pracę, ciężkie obowiązki w gospodarstwie w Turostówku oraz udział w pracach przy budowie umocnień i instalacji wojskowych w rejonie Kruszwicy. Te doświadczenia na zawsze ukształtowały jego spojrzenie na życie.
Rodzina – największy skarb jubilata
W 1954 roku pan Benon zawarł związek małżeński z Pelagią Haremzą z Węgorzewa. Wspólnie prowadzili gospodarstwo rolne, dzieląc codzienność i trud pracy na wsi. Doczekali się czworga dzieci, a ich małżeństwo zostało uhonorowane Złotymi Godami w 2004 roku. Cztery lata później jubilat pożegnał ukochaną żonę.
Dziś jego największą dumą jest liczna rodzina – 9 wnuków i 13 prawnuków, dla których jest żywą kroniką rodzinnych dziejów i historii regionu.
Aktywny wiek i pogoda ducha
Mimo imponującego wieku pan Benon pozostaje osobą samodzielną, cieszy się dobrą pamięcią i kondycją. Mieszka w rodzinnym domu wraz z synem i jego bliskimi, utrzymując kontakt z pozostałymi członkami rodziny – także za pomocą telefonu komórkowego, który pozwala mu być na bieżąco ze światem. Spacery i rozmowy wciąż sprawiają mu radość.
Recepta na długowieczność? Prosta i szczera
Spotkanie z jubilatem to prawdziwa podróż w czasie. Jego opowieści, pełne humoru i życzliwości, są lekcją historii i życia. Zapytany o sekret długowieczności, odpowiada bez wahania: rodzina, wiara w Boga oraz uczciwa praca.
źródło: UG w Kiszkowie
Komentarze (0)