Stan zdrowia po kontuzji
Grmek wyjaśnił, że po wypadku w Lonigo jego stan zdrowia jest już dobry. Zaznaczył, że podczas zawodów uderzył z dużą siłą w bandę kością ogonową, a na łokciu miał rozcięcie, które zaszyto na miejscu. Dodał, że komplikacje pojawiły się później, gdy w ranie znaleziono drobne kamienie, powodujące zakażenie wymagające operacji w Słowenii. Podkreślił jednak, że najtrudniejszy okres ma już za sobą i wrócił do treningów przed sezonem 2026.
Podsumowanie sezonu 2025
Zawodnik przyznał, że miniony sezon był dla niego najcięższy w karierze, przede wszystkim mentalnie. Tłumaczył, że niewielka liczba szans do jazdy w Polsce odbiła się na jego rytmie i pewności na motocyklu. Wspomniał, iż co prawda zakwalifikował się do cyklu Speedway Grand Prix 2, jednak ze względu na brak regularnej jazdy nie czuł się dobrze, a później wycofał się z rywalizacji z powodu kontuzji. Zwrócił jednocześnie uwagę, że z sezonu wyniósł również pozytywy – został mistrzem Słowenii juniorów i wicemistrzem kraju.
Brak jazdy w Polsce i temat U24 Ekstraligi
Grmek zaznaczył, że w Rzeszowie nie miał wielu okazji do startów, choć na treningach pracował na pełnych obrotach. Przyznał, że rozważano wspólnie występy w U24 Ekstralidze, które uznałby za bardzo dobrą opcję po poprzednich doświadczeniach, jednak – jak powiedział – pojawiły się komplikacje uniemożliwiające realizację tego planu.
Pomysł jazdy za granicą
Jak dodał, rok wcześniej myślał o łączeniu jazdy w Polsce z występami w Wielkiej Brytanii. Ostatecznie jednak – jak tłumaczył – koszty takiego rozwiązania były zbyt duże, ponieważ wymagałoby to zakupu dodatkowych motocykli, busa, sprzętu i opłacenia mechaników. Podkreślił, że dlatego zdecydował się skupić wyłącznie na Polsce.
Współpraca z Adrianem Gomólskim
Grmek mówił, że współpraca z Adrianem Gomólskim była dla niego bardzo pozytywna. Podkreślił, że Gomólski jest świetnym człowiekiem, od którego wiele się nauczył – zarówno pod kątem techniki, jak i samego rozumienia żużla.
Początki z żużlem
O sobie powiedział, że jest prostym chłopakiem, który kocha żużel i ciężko pracuje. Wspominał, że pasję zaszczepił w nim ojciec, zabierając go na tor, a kiedy pierwszy raz usiadł na motocyklu, wiedział, iż to sport, którym chce zajmować się w przyszłości. Podkreślił, że od tamtej chwili żużel stał się jego całym życiem.
Doświadczenia z gnieźnieńskim torem
Grmek przypomniał, że w 2023 roku przyjechał do Gniezna jako zawodnik Stali Rzeszów, choć nie otrzymał szansy występu. Zaznaczył jednak, że sama obecność w parku maszyn była dla niego cenną lekcją. Dodał, że rozmawiał z zawodnikami znającymi tutejszy tor i wie, czego może się spodziewać, co pozwoli mu lepiej przygotować się na sezon 2026.
Porównania do Mateja Žagara
Sugestie dotyczące porównywania go do Mateja Žagara skomentował stwierdzeniem, że Żagar ma świetną karierę i wciąż prezentuje wysoki poziom, jednak on sam chce zapisać własny rozdział w historii Startu. Wyjaśnił, że nie chce być porównywany do nikogo i zamierza od początku jechać na wysokim poziomie, aby stać się kluczowym zawodnikiem drużyny. Podkreślił też, że przy odpowiednich przygotowaniach może wyraźnie zaznaczyć swoją obecność w lidze.
Znajomość torów KLŻ
Grmek przypomniał, że ścigał się już m.in. w Daugavpils i Opolu, gdzie – jak mówił – jechało mu się naprawdę dobrze. Trenował także w Krakowie. Podkreślał, że potrzebuje jak najwięcej okazji do jazdy, bo to rozwija zawodnika, a różnorodność torów w Krajowej Lidze Żużlowej działa na jego korzyść.
Sytuacja żużla w Słowenii
Ocenił, że pod względem zawodników widać poprawę, ponieważ coraz więcej młodych chce rywalizować. Jednocześnie stwierdził, że infrastruktura i popularność żużla w kraju zmieniły się niewiele, a środowisko wciąż potrzebuje wsparcia i możliwości rozwoju.
Przygotowania do sezonu 2026
Grmek wyjaśnił, że obecnie skupia się na siłowni oraz treningu mentalnym. Motocykle – jak powiedział – są w przygotowaniu i mają być w pełni gotowe przed sezonem. Podkreślił, że chce rozpocząć rywalizację z czystą głową, spokojem i pełnym zdrowiem.
Słowa do kibiców
Na koniec zaznaczył, że bardzo się cieszy z dołączenia do drużyny, a spotkania z kibicami nie może się już doczekać. Zapewnił, że da z siebie wszystko i będzie walczył o każdy punkt dla zespołu. Podziękował za wsparcie oraz zapowiedział, że widzi się z fanami na torze.
źródło: Start Gniezno
Komentarze (0)